Od strategii do przetrwania: Co ma wspólnego Mike Tyson i kontroling
Kontroling jest stosunkowo młodą dziedziną. W Europie rozwinął się w latach pięćdziesiątych XX wieku. Przez swoją nazwę budzi jednoznaczne skojarzenia, jednak to tylko jego wąski aspekt.
Kontrola jest integralną częścią zarządzania, ale kontroling w szerszym zakresie ma zapewnić jednocześnie funkcjonowanie zgodne z celem strategicznym, celami operacyjnymi i codziennymi zadaniami.
Początkowo kontroling koncentrował się wyłącznie na problemach finansowych i operacyjnych.
Głównie działania w tym obszarze stanowiły:
- planowanie i budżetowanie,
- kontrola kosztów wraz z weryfikacją zasadności wydatków w obszarze założonego budżetu
- pomiar wydajności – identyfikujący odchylenia i inicjujący podejmowanie ewentualnych działań korygujących.
Efektem tych działań była najczęściej optymalizacja zasobów – finansowych, ludzkich i technologicznych. Dzięki niej efektywniej wykorzystywano te zasoby, które w największym stopniu przyczyniały się do zwiększania wartości firm głownie poprzez zwiększanie ich rentowności.
Analogii do sportu można jednak doszukiwać się dopiero w szerszym rozumieniu kontrolingu. Nowoczesny efektywny kontroling obejmuje swoim zasięgiem w zasadzie wszystkie obszary funkcjonowania firmy. Jest narzędziem wspierającym Zarząd i menadżerów zarówno w perspektywie krótko jak i długoterminowej. Dzięki unikatowej, indywidualnej konstrukcji tworzy szereg procedur i narzędzi, ustala wzorce i standardy a w konsekwencji tworzy system budujący wartość przedsiębiorstwa.
Takie holistyczne podejście jest jak droga do sukcesu każdego sportowca, gdzie oprócz talentu, motywacji, determinacji i pasji, ważna jest bieżąca analiza możliwości, słabych i mocnych stron, umiejętność wyciągania wniosków z doświadczeń oraz dostrzeganie ewentualnych ryzyk.
Dlatego nowoczesne podejście do kontrolingu umożliwia:
- operacjonalizację strategii,
- zarządzanie ryzykiem – pochodzącym zarówno z zewnątrz jak i wnętrza organizacji,
- świadome podejmowanie decyzji – na podstawie dokładnych i aktualnych informacji,
- śledzenie poziomu satysfakcji zarówno klientów jak i pracowników.
Planowanie, które było początkiem do stworzenia wielu narzędzi kontrolingowych, jest nadal istotną kwestią, jednak – jak pokazuje rozwój kontrolingu – niewystarczającą.
W latach 90-tych, kiedy kontroling w Polsce stawiał swoje pierwsze kroki Mike Tyson wrócił po kilkuletniej przerwie na ring. Zapytany przed walką przez dziennikarza, czy obawia się Evandera Holyfielda i jaki jest jego plan walki odpowiedział, że „Każdy ma plan, dopóki nie zostanie uderzony w usta”.
Czy możemy porównać otoczenie rynkowe do ringu? Co łączy te dwa miejsca? Dynamika zmian, nieprzewidywalność, koncentracja, szybkość reakcji, czasem również adrenalina. Niezależnie od tego, czy to jest sparing czy walka o mistrzostwo, chcemy wygrać, zremisować albo przynajmniej przetrwać jak najdłużej. Co zatem, jeśli nasz plan A nie przetrwa pierwszego kontaktu z przeciwnikiem? Dzięki nowoczesnemu kontrolingowi jesteśmy gotowi na szybką reakcję i wdrożenie planu B. To proaktywne podejście sprawia, że mimo zakłóceń płynących z rynku:
- chronimy nasze wartości,
- unikamy lub minimalizujemy niepowodzenia,
- zapobiegamy stratom,
- w odpowiednim czasie wdrażamy działania naprawcze kierując firmę w kierunku możliwości,
- łagodzimy potencjalne wyzwania lub zakłócenia,
- budujemy lojalność wobec naszej marki oraz efektywny i zadowolony zespół.
W efekcie skutecznie unikamy klinczu, jesteśmy wyposażeni w kombinacje prawych i lewych sierpowych, co daje nam szansę na zwycięstwo lub obronę tytułu, czyli długoterminową maksymalizację wartości firmy.